KULINARNY DUBLIN

Kulinarne wpisy nieczęsto goszczą na naszym blogu. Jednak ilość miejsc w Dublinie, w którym próbowaliśmy jedzenia była tak duża, że postanowiliśmy tej kwestii poświęcić osobny post. Nie znajdziecie tu co prawda przepisów na konkretne dania, gdyż to coś w rodzaju niewielkiego przewodnika w stylu gdzie i co zjeść. Wpis do spożycia zarówno na śniadanie, obiad jak i kolację ;) Zapraszamy!





1. GUINNESS 

Myślisz Dublin, mówisz Guinness - to jedno z pierwszych skojarzeń i jakże słuszne. To właśnie w stolicy Irlandii narodziło się to znane na całym świecie ciemne piwo. Było to dokładnie w 1759 roku. Od tego czasu Guinness stał się w zasadzie symbolem Dublina. Piją go tutaj wszyscy. Choć niewątpliwie w ostatnich latach pojawiła się w Irlandii moda na inne gatunki, jak również i cydry. Z Guinnessem wiąże się bardzo ciekawa metoda jego nalewania. Po pierwsze to ciemne, mocne piwo pije się na pinty (niecałe pół litra). Po drugie dobrze nalana pinta jest nie lada wyzwaniem. Nie dość, że szklankę należy trzymać pod odpowiednim kątem, to dodatkowo po jej napełnieniu należy zaczekać aż piana osiądzie i dopiero wówczas dokończyć nalewanie. Proste? Uwierzcie, że nie.



Gdzie najlepiej wypić Guinness'a? Oczywiście, że w pubie. Tych w Dublinie znajdziecie wręcz zatrzęsienie i to nie tylko w słynnej dzielnicy Temple Bar. W dodatku w zasadzie w każdym można posłuchać muzyki na żywo. Problem może pojawić się jedynie z miejscem. Wieczorem o wolnym stoliku czy nawet krześle niekiedy można pomarzyć. Jednak w takiej atmosferze i z takim trunkiem w dłoni wszystkie problemy świata znikają ;) 





2. JEDZENIE I POTRAWY

Najsłynniejszą przekąską zarówno w Dublinie, jak i chyba na całych Wyspach jest rzecz jasna fish & chips, czyli nic innego jak po prostu ryba z frytkami. Jest jednak jedno "ale", ale na plus. Fish&chips, na które mieliśmy okazję trafić w niczym nie przypominały prymitywnych fast foodów. Po pierwsze ryba - świeża, rozpływająca się wręcz w ustach, delikatna i soczysta. Po drugie frytki - robione na miejscu, przy Was, często nawet krojone w Waszej obecności. Najpopularniejszą rybą oczywiście jest dorsz, ale można spotkać i inne. Czerniak czy plamiak, to tylko niektóre z przykładów, a warto też wspomnieć o wariacjach z krewetkami czy nawet z krabem. Palce lizać!



Stew czyli irlandzki gulasz, to kolejna z potraw, której mieliśmy okazję skosztować. Jest to w zasadzie kociołek pełen warzyw z dodatkiem mięsa, najczęściej baraniny. To tradycyjne danie kuchni irlandzkiej. Bardzo proste, ale zarazem smaczne.



Zaczęliśmy od dań obiadowych, zapominając nieco o najważniejszym posiłku dnia, czyli o śniadaniu. Dla "wyspiarzy" to chyba naprawdę najważniejszy moment jeśli chodzi o jedzenie. Tyle ile potrafią nałożyć Wam na talerz to szaleństwo. Kiełbaski, bekon, jajka, małe placuszki, fasolka, to wszystko oczywiście okraszone kilkoma tostami i mocną kawą. Kto to zje? Jeśli podołacie, to uwierzcie na słowo, do stołu siądziecie dopiero późnym popołudniem. 





3. POLECANE MIEJSCA

Na koniec mamy dla Was jeszcze kilka miejsc, które warto odwiedzić w kontekście jedzenia. 

  • Leo Burdock - to chyba najbardziej znana sieć lokali serwujących w Dublinie fish&chips. Założona już w 1913 roku przez Bellę i Patricka Burdock. Pierwsza restauracja powstała tuż obok Christ Church. Następnie sieć rozrastała się i w tej chwili może poszczycić się w Dublinie i okolicach aż 9-ma lokalizacjami. Menu jest bardzo zwięzłe i ogranicza się do klasycznego dorsza, dorsza wędzonego, soli oraz krewetek. Świeże, delikatne i rozpływające się w ustach - naprawdę! Do tego na miejscu robione frytki. Co więcej porcje są tutaj gigantyczne. Jeśli jesteście rzeczywiście głodni, to w Leo Burdock szybko napełnicie swoje żołądki. Nasze zamówienie składało się z klasycznego dorsza z frytkami w cenie 7,20 € oraz wersji "krewetkowej" za 8,70 €. Lokal, w którym jedliśmy mieści się w samym sercu Temple Bar, przy Crown Alley 4.

  • Beshoff - kolejny lokal specjalizujący się głównie w rybie z frytkami. Do wyboru jest wersja z dorszem, łososiem oraz plamiakiem, jak również z płaszczką czy z krewetkami. Jak zauważyliśmy popularnością cieszy się też rybny burger. My postawiliśmy jednak na standardowy zestaw: dorsz + frytki, który kosztował 11,95 € od osoby. Idealna ryba przygotowana w taki sposób, aby każdy mógł ją sobie indywidualnie przyprawić dopiero na talerzu. Dzięki temu mogliśmy poczuć jak świeże danie postawiono przed nami. Lokal mieści się przy Upper O'Connell Street 6

  • The Church - na temat tego miejsca pisaliśmy nieco więcej w poprzednim poście, ale teraz słów kilka o tym, czego próbowaliśmy. Z dosyć rozbudowanego menu wybraliśmy irlandzki gulasz, czyli stew. W tym wypadku była to wersja z jagnięciną. Zresztą należy wspomnieć, iż lokal w dużej mierze serwuje dania mięsne, mając zaledwie pojedyncze pozycje dla wegetarian i wegan. Trzeba też jasno sprecyzować - nie jest to tanie miejsce. Za gulasz zapłaciliśmy 17 € od osoby. Jednak w takiej scenerii jak w The Church nie jada się zbyt często, więc raz na jakiś czas można sobie pozwolić ;) Lokal mieści się przy Jervis Street 1

  • Pablo Picante - pora na małą odmianę od ryb, frytek i irlandzkiej kuchni. Słyszeliśmy o tym, że w tym miejscu można zjeść naprawdę dobre burrito. Meksykańskie specjały w Dublinie? A jakże! Po wejściu do środka naszym oczom ukazała się olbrzymia tablica z rozpisanymi rodzajami burrito. Głowa mała...były dosłownie ze wszystkim. Ucieszą się zarówno mięsożercy jak i wegetarianie. My postawiliśmy zarówno na wersję klasyczną - mięsną (ze stekiem, czarną fasolą i ryżem) jak również wegetariańską (pieczone warzywa, fasola, ser feta i ryż). Palce lizać! Cena: klasyczne burrito - 8,50 €, bezmięsne - 7,50 €. Lokal mieści się przy Aston Quay 14.


Tym razem kończymy pytaniem. Chcielibyście częściej czytać takie posty? Przydałyby się Wam wskazówki dotyczące polecanych miejsc i dań, które warto spróbować? Dajcie znać, czekamy na Wasze opinie.  

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

WIELKOPOLSKIE WĘDRÓWKI: LAZUROWE JEZIORO

GRUZJA - INFORMACJE PRAKTYCZNE

PROSTE PORADY JAK SPAKOWAĆ SIĘ W BAGAŻ PODRĘCZNY

PODRÓŻOWANIE W CIĄŻY

ŻYWE MUZEUM PIERNIKA W TORUNIU

TOP 5 ROMANTYCZNYCH MIEJSC W EUROPIE

KORONA GÓR POLSKI: KOWADŁO, RUDAWIEC, SKRZYCZNE, CZUPEL

SPACEREM PO MOSTARZE

TOP 5 NADMORSKICH CUDÓW CZARNOGÓRY

KRYMINAŁY Z RÓŻNYCH STRON EUROPY