TOP 10 MIEJSC, KTÓRE TRZEBA ZOBACZYĆ W DUBLINIE

Jak być może dobrze wiecie, jesteśmy raczej miłośnikami natury i ciszy, ale nie stronimy też od miast, często wyłapując pewne "smaczki" i urokliwe miejsca nawet w wielkich metropoliach. I właśnie tak było z Dublinem. Choć niekiedy bardzo zatłoczona stolica Irlandii, to jednak urzekła nas swoją architekturą, luzem i niesamowitym klimatem, który w połączeniu ze skoczną, ludową muzyką stworzył pejzaż miasta, w którym zwyczajnie dobrze się żyje. Przed Wami nasze TOP 10 miejsc, które naprawdę warto zobaczyć w Dublinie. 



1. TEMPLE BAR

To miejsce po prostu trzeba zobaczyć. Temple Bar, czyli dzielnica pubów, to tak naprawdę serce Dublina do cna przesiąknięte muzyką na żywo i oczywiście piwem. Chciałoby się napisać "złocistym trunkiem", ale tak naprawdę w większości spożywa się tu ciemnego Guinness'a. Klimatycznie jest tutaj nawet w ciągu dnia, choć rzecz jasna przynajmniej raz wypada tutaj dotrzeć wieczorem. Spotkaliśmy się z ostrzeżeniami, że na Temple Bar jest po ciemku niebezpiecznie, ale zapewniamy Was, że ani razu nie mieliśmy żadnych obaw spacerując tamtędy po zmroku. Oczywiście należy uważać, bo to dość tłoczna dzielnica, ale zachowując się rozsądnie i nie emanując pieniędzmi czy sprzętem elektronicznym z pewnością przywieziecie tylko miłe wspomnienia. 





Jeśli spytacie nas o rekomendację konkretnych miejsc na Temple Bar, to odpowiemy w ten sposób - najlepiej przejść się najpierw po dzielnicy i wybrać taki pub, w którym odpowiada Wam wystrój i muzyka. Repertuar jest bowiem naprawdę szeroki, a wybór trudny, gdyż w każdym z lokali codziennie lokalni artyści grają na żywo. Z pewnością warto jest jednak zajrzeć do najsłynniejszego lokalu - Temple Bar Pub. Nie ma szans żeby go przegapić, bowiem jego charakterystyczna czerwona barwa przyciąga już z daleka. Sama dzielnica natomiast wzięła swoją nazwę od Williama Temple'a, rektora Trinity College. I pomyśleć, że jeszcze w latach 70-tych XX wieku chciano na tym terenie wybudować nowoczesny dworzec autobusowy. Ten szczęśliwie nigdy nie powstał i teraz Temple Bar cieszy się niesłabnącą popularnością. Jedyny minus - jest tutaj naprawdę drogo! 





2. TRINITY COLLEGE

Wizytówka Dublina, miejsce ociekające wręcz historią (niestety też tłumami turystów), a wewnątrz jeden z ważniejszych skarbów kultury irlandzkiej. To Trinity College, a więc uczelnia założona w 1592 roku przez Elżbietę I. Początkowo przyjmowano tu jedynie studentów wyznania protestanckiego, założycielka bowiem za swój cel obrała "cywilizowanie" Irlandczyków. Taki stan rzeczy utrzymał się aż do roku 1873. Od tego czasu Trinity College pod swoje skrzydła przyjmuje żaków wszelkiego wyznania. Zza murów nie dostrzeżecie jej ogromu i nie poczujecie wielkości tego miejsca, ale po przekroczeniu Bramy Głównej diametralnie odczucie się zmieni. Widać tu rozmach i nawet małe rozrzewnienie, że nie miało się okazji studiować na tego typu uczelni.




Spytacie o co chodzi z tym skarbem, o którym ledwie napomknęliśmy. Mianowicie Trinity College w swoich murach skrywa Księgę z Kells, czyli ewangeliarz spisany po łacinie około 800 roku. W swoim czasie uznano go za najcenniejszy przedmiot zachodniego świata! Jego pochodzenie do końca nie jest znane, ale mówi się, że to dzieło pochodzące albo z klasztoru w Kells, albo wytwór mnichów z wyspy Iona. Pewnym jest natomiast iż Księga zagrożona jest zniszczeniem, dlatego przechowuje się ją w oszklonej gablocie pod rygorystycznym zakazem robienia zdjęć. Zwiedzający mogą obejrzeć ledwie kilka stron spisanych kaligrafią na najwyższym poziomie i opatrzonych niezwykle szczegółowymi ilustracjami. Podobno co jakiś czas strony te są przewracane, tak by udostępnić do zobaczenia kolejne.


Zdjęcia można za to wykonywać w miejscu, które dosłownie zwala z nóg! Przynajmniej tak było w naszym przypadku. Harry Potter? Gwiezdne Wojny? Tak, to dobre skojarzenia. Long Room, a więc Długa Sala w bibliotece po pierwsze była inspiracją dla twórców II części Gwiezdnych Wojen - Ataku Klonów, a po drugie śmiało mogła by odgrywać rolę jednej z klas lub sal lekcyjnych w Hogwarcie. To tutaj, na półkach które mierzą 64 metry wysokości znajduje się aż 200 tysięcy najstarszych ksiąg w całych zbiorach Trinity College. W całej uczelni jest ich aż 3 miliony!!! Skąd ich tak wiele? Otóż biblioteka ta, jako jedna z czterech na Wyspach, na mocy ustawy z 1801 roku ma prawo posiadania po jednym egzemplarzu każdej książki jaka została wydana na terenie Wielkiej Brytanii i Irlandii! To wręcz niezwykłe. Wracając do Długiej Sali. Na całej długości jest ona opatrzona popiersiami wielkich pisarzy i myślicieli. Podróż w czasie, autentycznie. Warto też wspomnieć o harfie - najstarszej zachowanej irlandzkiej harfie, która swoje miejsce wiecznego spoczynku obrała właśnie w Long Room. Wstęp do Skarbca z Księgą z Kells i do Długiej Sali: 14 € - bilet normalny. Dzieci poniżej 12 roku wchodzą za darmo. Warto bilety kupować przez Internet lub przyjść na zwiedzanie z samego rana, bowiem kolejka do wejścia może być naprawdę długa!






3. ST PATRICK'S CATHEDRAL (KATEDRA ŚW. PATRYKA)

Miejsce, na którym dzisiaj stoi olbrzymich rozmiarów świątynia to najstarszy chrześcijański fragment ziemi w całej Irlandii. Według podań w dzisiejszym przykatedralnym ogrodzie święty Patryk miał chrzcić nawróconych na chrześcijaństwo. Pierwszy - drewniany kościół postawiono tu w 1191 roku, ale obecna budowla, choć wielokrotnie przebudowywana pochodzi z 1270. To największa i najważniejsza świątynia w kraju i jednocześnie Narodowa Katedra Kościoła Irlandii. Z zewnątrz, mimo swych rozmiarów, wydaje się być konstrukcją lekką i zgrabną, choć niestety nie mogliśmy tego doświadczyć w pełni z powodu rozstawionych dookoła rusztowań. Prowadzony w tej chwili jest remont dachu Katedry, którego koszt w dużej mierze pokrywany jest ze sprzedaży biletów wstępu. Zajrzyjmy jednak do środka. 


Tutaj szczęśliwie obyło się bez rusztowań. Odetchnęliśmy z ulgą, bowiem środek kościoła jest powalający. Nieco mroczny, dostojny, z niepowtarzalnym klimatem. Czuć tutaj oddech setek lat i podniosłą atmosferę miejsca naprawdę ważnego i godnego. Z Katedrą nieodłącznie związana jest postać autora "Podróży Guliwera", a więc Jonathana Swifta. Był on jej dziekanem przez 32 lata, od 1713 aż do śmierci w 1745 roku. Znajduje się tutaj jego grób, popiersie, maska pośmiertna, a także ambona, z której przemawiał. Kolejne miejsce, którego nie sposób pominąć i nie przystanąć na moment to Drzewo Pamięci. Od 2014 roku (postanowiono je w stulecie wybuchu I wojny światowej) ma ono przypominać zwiedzającym o osobach, które zostały dotknięte konfliktem. Papierowe liście na drzewie to intencje i prośby o modlitwę właśnie za tych ludzi. Katedrę warto zwiedzać w niespiesznym tempie, chłonąc tę niepowtarzalną atmosferę. XIX i XX-wieczne witraże, pomniki i posągi osobistości związanych z Irlandią i Dublinem, rozwieszone flagi, chorągwie czy tarcze herbowe - to wszystko nadaje klimatu i pozwala na chwile refleksji. Ze wszech miar warto tu wejść. Pozostaje tylko wyobrażać sobie jaki odbiór wnętrza możliwy jest podczas chóralnych śpiewów i dźwięków organów... Wstęp: 8 €





4. KILMAINHAM GAOL

Biliśmy się nieco z myślami mając do wyboru dwa miejsca na mapie Dublina, które chcieliśmy odwiedzić, ale czas pozwalał nam tylko na jedno. Ostatecznie postawiliśmy na dawne więzienie - Kilmainham Goal, odkładając wizytę w Muzeum Guinness'a na kolejną okazję. Wyboru nie żałujemy absolutnie, gdyż nigdy wcześniej nie byliśmy w podobnym miejscu. Zresztą zobaczcie tylko jak prezentuje się ono wewnątrz. 



Kilmainham Goal nieodłącznie wiąże się z irlandzką walką narodowowyzwoleńczą. Sam zakład karny został założony w 1796 roku i jak na ówczesne czasy był najnowocześniejszą jednostką w całym kraju. Co dosyć interesujące w pierwszych latach działalności więzienie "gościło" skazańców, którzy oczekiwali na transport do Australii. W ten sposób wywieziono na Antypody około 4 tysięcy osób. Po blisko 70-u latach więzienie zostało rozbudowane o wschodnie skrzydło, nazywane wiktoriańskim, w którym do dyspozycji znajdowało się 96 cel. Otwarto je w 1862 roku. Z całego obiektu to własnie ono robi największe wrażenie!!! Niewielkie cele, tuż obok siebie, w zasadzie bez cienia prywatności, a dodatkowo ogrom sali głównej. Szczerze mówiąc, wchodząc tu już słychać w podświadomości krzyki więźniów, odgłosy kluczy strażników i głuchy dźwięk uderzania czymkolwiek o kraty. Ciarki na plecach!!! 



W murach Kilmainham Goal przetrzymywano wiele znanych osobistości i irlandzkich bohaterów narodowych. Wśród nich byli między innymi: Robert Emmet, Charles Stewart Parnell czy Patrick Pearse. Z postacią tego ostatniego wiąże się historia Powstania Wielkanocnego, które doprowadziło do uzyskania przez Irlandię niepodległości w 1916 roku. Cele przywódców tego zrywu znajdują się w osławionym "korytarzu 1916". Stąd już blisko na dziedziniec więzienny, na którym 14 powstańców zostało rozstrzelanych. W miejscu tym dzisiaj powiewa flaga w kolorach zielonym, białym i pomarańczowym. Po zamknięciu w 1924 roku Kilmainham Goal popadało w ruinę. Dopiero 36 lat później, w 1960 roku, zdecydowano się powołać Komitet ds. Restauracji Więzienia i przerobienia go na muzeum. Pierwszą część ekspozycji otwarto w 50 rocznicę Powstania Wielkanocnego - w 1966 roku, zaś w obecnym kształcie zwiedzający mogą tu przychodzić od roku 1996. Wstęp: 8 € (bilet normalny), 4 € (ulgowy i studencki). Bilety warto kupować przez Internet i tutaj dobra rada: najlepiej jest to zrobić z wyprzedzeniem. Nam udało się zarezerwować ostatnie 3 wejściówki będące w sprzedaży na okres dwóch tygodni do przodu!!!




5. DUBLIN CASTLE

Zamek w Dublinie to w zasadzie XVIII-wieczny pałac, mający niewiele wspólnego z pierwotną warownią, która powstała w pierwszej połowie XIII stulecia. Trwającą 20 lat budowę w 1204 roku zainicjował król Jan bez Ziemi. Twierdza na przestrzeni wieków stała się najważniejszym obiektem obronnym w całej Irlandii, a dodatkowo także centrum władzy militarnej i politycznej oraz miejscem spotkań klasy rządzącej. W 1684 roku zamek został zniszczony przez pożar, a do czasów dzisiejszych przetrwała z pierwotnej warowni jedynie Record Tower - wieża mieszcząca niegdyś miejskie archiwa. To co możemy podziwiać po dzień dzisiejszy to efekt odbudowy zamku z XVIII wieku. Co warto podkreślić, w styczniu 1922 roku Dublin Castle został przekazany Michaelowi Collinsowi - pierwszemu przywódcy niezależnego Wolnego Państwa Irlandzkiego. Obecnie zamek spełnia już jedynie funkcje prestiżowe jako miejsce oficjalnych spotkań i wydarzeń najwyższej rangi państwowej. Budowlę dobrze jest podziwiać w całej okazałości z ogrodu, do którego łatwo dostać się przez zamkową kawiarnię. Stąd rozpościera się, naszym zdaniem, najbardziej okazały widok. Z kolei dla wszystkich pragnących poznać piękno wnętrza udostępniono do zwiedzania komnaty królewskie. Wśród nich są między innymi: Sala Tronowa, Hall św. Patryka (najważniejsza sala reprezentacyjna w całej Irlandii!!!), Galeria Obrazów, Salon czy Komnata Jamesa Connolly'ego. Zamek można zwiedzać indywidualnie lub z przewodnikiem. Wstęp samodzielny: 8 € (bilet normalny), 6 € (studencki) i 4 € (ulgowy). Wstęp z przewodnikiem: 12 € (bilet normalny), 10 € (studencki) i 6 € (ulgowy). 






6. CHRIST CHURCH CATHEDRAL (KATEDRA KOŚCIOŁA CHRYSTUSOWEGO)

Pierwsze odczucie? Z zewnątrz świątynia robi jeszcze większe wrażenie niż Katedra św. Patryka. Naprawdę! Potężne gmaszysko z rzędem wysokich witraży, upstrzone wieżyczkami przypomina bardziej warowny zamek aniżeli kościół. Aż trudno uwierzyć, że początki tej świątyni sięgają jeszcze czasów Normanów. Katedra bowiem została założona w roku 1038. Rzecz jasna na przestrzeni wieków intensywnie była rozbudowywana, ale fakt ten robi naprawdę duże wrażenie. Obecny swój wygląd zawdzięcza przede wszystkim Henry'emu Roe, który postanowił ratować podupadający kościół w 1875 roku i przeznaczył na ten cel imponujący jak na tamte czasy majątek - 230 tysięcy funtów. Warto dodać, że pozostałości jednej z pierwszej kaplic można dostrzec na zewnątrz, niedaleko wejścia. Katedra Kościoła Chrystusowego była świadkiem niezwykłego wydarzenia - to właśnie tutaj po raz pierwszy w Irlandii odczytano fragmenty Biblii po angielsku. Co równie ciekawe, w XVI i XVII wieku w katedralnych piwnicach składowano wino, a w nawie odbywał się targ! Wnętrze świątyni skrywa obecnie kilka perełek. Mieści się tu grobowiec rycerski Richarda de Clare, znanego w szczególności z anglonormańskiego najazdu na Irlandię. Ponadto znajduje się tutaj serce Laurence'a O'Toole'a, czyli Świętego Wawrzyńca z Dublina - patrona archidiecezji dublińskiej. W Katedrze jest też ekspozycja o nazwie Skarby Kościoła Chrystusowego, na której wystawiono liczne historyczne artefakty. Wśród nich między innymi ozdobny talerz podarowany przez króla Wilhelma III po zwycięskiej bitwie nad Boyne czy zmumifikowane ciała kota i szczura, które zaklinowały się niegdyś wewnątrz piszczałki organowej. Podobno lokalnie mówi się na nich "Tom i Jerry" ;) Wstęp do Katedry: 7 € (bilet normalny), 5,50 € (studencki), 2,50 € (ulgowy). 



7. NATIONAL GALLERY OF IRELAND

Nawet jeśli nie jesteście wybitnymi miłośnikami sztuki poświęćcie choć chwilę czasu na to, by tutaj dotrzeć. National Gallery of Ireland to gigantyczna wręcz kolekcja malarstwa. Picasso, Monet, El Greco, Rembrandt, Vermeer czy Caravaggio - to tylko niektóre ze słynnych nazwisk artystów, których dzieła możecie podziwiać we wnętrzach. Do tego sporych rozmiarów kolekcja mistrzów irlandzkich oraz brytyjskich. Ciekawostką jest również kilka sal ze sztuką współczesną, która choć niekiedy trudna w odbiorze bywa też niezwykle inspirująca i bogata w przekaz. National Gallery of Ireland można zwiedzać samemu lub z przewodnikiem, także tym w postaci audio. Na miejscu jest opcja darmowego wypożyczenia zestawu słuchawkowego, który poprowadzi nas przez najważniejsze punkty kolekcji. Funkcja audio dostępna jest nawet w języku polskim! Z kolei zwiedzanie z przewodnikiem (tym w postaci ludzkiej) obywa się w każdy czwartek o godzinie 18.30, a także w soboty o 12.30 oraz w niedziele o 11.30, 12.30 i 13.30. Wstęp: bezpłatny (oprócz odbywających się specjalnych wystaw czasowych, na które kupuje się odrębne bilety). 







8. THE CHURCH

Jeśliście kiedyś obiad w kościele? Pewnie na pierwszy rzut oka to pytanie może wydać się Wam nawet nie na miejscu, ale nie w Dublinie. To właśnie w stolicy Irlandii znajduje się The Church, czyli restauracja urządzona w dawnym Kościele Mariackim. Wybudowany na początku XVIII wieku, funkcje sakralne spełniał aż do roku 1964, kiedy został zamknięty. Przez lata świątynia, która może poszczycić się naprawdę pięknym wnętrzem, stała odłogiem i niszczała. Dopiero w 1997 została kupiona przez Johna Keating'a, który w 8 lat przekształcił ją w obecne przeznaczenie. The Church nieprzerwanie funkcjonuje od 2005 roku i jest miejscem, w którym czasami aż trudno znaleźć wolny stolik. "Lokal" został podzielony na trzy strefy: poziom 0 to główna restauracja, +1 to bar, w którym można usiąść na przykład przy kościelnych organach oraz -1, gdzie w piwnicy mieści się elegancki pub. Nie ma co ukrywać, nie jest to najtańsze miejsce na posiłek, ale na liście najciekawszych lokalizacji na lunch czy kolację The Church z pewnością będzie wysoko. 






9. ZEGAR W STEPHENS GREEN SHOPPING CENTRE

To dość niezwykła atrakcja, którą wiele osób z pewnością omija nawet o niej nie wiedząc. Tu musimy się przyznać, że my również trafiliśmy do niej dosyć przypadkowo. Do centrum handlowego Stephens Green poszliśmy w zasadzie tylko po to, by zobaczyć widok na miasto z wielopoziomowego parkingu. Najwyższa kondygnacja okazała się jednak zamknięta, dlatego postanowiliśmy zajrzeć do środka. I wówczas naszym oczom ukazał się ogromny zegar umieszczony dosłownie na samym środku galerii handlowej. Ot zegar, niby nic specjalnego...ale fakt jego gigantycznych rozmiarów naprawdę robi tutaj różnicę! Został on zamontowany przez irlandzkiego zegarmistrza Christophera Stokesa, który podobno będąc na budowie centrum handlowego miał powiedzieć, ze to doskonałe miejsce właśnie na zegar. Liczy on sobie aż 29 stóp i 6 cali wysokości (8,99 m), co jest wynikiem większym od słynnego Big Bena aż o 7 stóp. Co więcej to najwyższy zegar na Wyspach i prawdopodobnie w całej Europie!!! Związana jest z nim jeszcze jedna ciekawostka - otóż ów zegar jest jednym z najchętniej fotografowanych punktów na mapie całego Dublina. 




10. SPACER WZDŁUŻ RZEKI LIFFEY

Na koniec propozycja na chwilę oddechu od zgiełku centrum miasta, a więc spacer wzdłuż rzeki Liffey. Powiecie być może, że to nic spektakularnego, ale wierzcie na słowo taka przechadzka z dala od hałaśliwego śródmieścia przy akompaniamencie mew i statków naprawdę potrafi sprawić radość. Idźcie najlepiej w kierunku dublińskiego portu, bowiem dzięki temu będziecie mieli okazję ujrzeć jeden z symboli miasta - most im. Samuela Becketta, który swoim wyglądem nawiązuje do harfy. 123-metrowa konstrukcja w białym kolorze łączy dwa brzegi od 2009 roku. Podwieszany most, z przęsłem o wysokości 46 metrów, wykonany został z możliwością obracania o kąt 90 °. Zresztą Dublin śmiało można nazwać miastem mostów, bowiem w jego obrębie zbudowano ich aż ...19!!! Zatem spacer wzdłuż rzeki Liffey to, naszym zdaniem, dobra propozycja na leniwe popołudnie, połączona z możliwością odpoczynku na ławce i wpatrywaniem się w zacumowane co jakiś czas przy brzegu barki i stateczki. Jeśli weźmiecie ze sobą fish&chips to tylko uważajcie na mewy - z pewnością będą chciały skorzystać z okazji i dobiorą się do Waszego posiłku ;) 





Pewnie pomyślicie sobie, że chyba brakuje jednego miejsca na liście, prawda? Chodzi mianowicie o Guinness Storehouse. Muzeum nie zostało przez nas uwzględnione gdyż najzwyczajniej w świecie nie zdążyliśmy już go odwiedzić. Wybór padł bowiem na dawne więzienie, czego jednak absolutnie nie żałujemy! A Wy? Byliście w Dublinie? Jeśli tak, to może macie swoje ulubione miejsca? Dajcie znać, chętnie poczytamy o Waszych rekomendacjach. 

Komentarze

  1. Jak patrzy się na takie zdjęcia, to człowiek natychmiast chce się pakować i wyruszać w podróż :) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, Dublin jest fotogeniczny i chce być fotografowany :) po prostu da się go lubić :) pozdrawiamy również :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

WIELKOPOLSKIE WĘDRÓWKI: LAZUROWE JEZIORO

GRUZJA - INFORMACJE PRAKTYCZNE

PROSTE PORADY JAK SPAKOWAĆ SIĘ W BAGAŻ PODRĘCZNY

PODRÓŻOWANIE W CIĄŻY

ŻYWE MUZEUM PIERNIKA W TORUNIU

TOP 5 ROMANTYCZNYCH MIEJSC W EUROPIE

KORONA GÓR POLSKI: KOWADŁO, RUDAWIEC, SKRZYCZNE, CZUPEL

SPACEREM PO MOSTARZE

TOP 5 NADMORSKICH CUDÓW CZARNOGÓRY

KRYMINAŁY Z RÓŻNYCH STRON EUROPY