ISLANDIA - INFORMACJE PRAKTYCZNE

Dzisiaj inaugurujemy cykl wpisów dotyczących naszego wyjazdu na Islandię. Początkowo braliśmy pod uwagę inne kierunki, ale pomysłem do tego, by wybrać się właśnie w to miejsce zarazili nas przyjaciele. To była naprawdę świetna decyzja. Wyjazd utkwił tak bardzo w naszej pamięci, że na pewno tam kiedyś wrócimy. Możemy śmiało stwierdzić, że zakochaliśmy się w tej wyspie od pierwszego wejrzenia. Na początek mamy dla Was informacje praktyczne dotyczące organizacji wyjazdu na Islandię. 




1. JAK DOLECIEĆ

Na Islandię najłatwiej dostać się liniami lotniczymi Wizz Air. Są one dostępne z Gdańska, Katowic, Warszawy (Lotnisko Chopina) i z Wrocławia. Jednak już pod koniec marca przewoźnik otwiera też nowe połączenie z Poznania. My lecieliśmy z Gdańska. Jeśli chodzi o ceny to warto trochę poszukać i poczekać na ewentualne promocje, które co jakiś czas się trafiają. Nam udało się trafić na loty z bagażem rejestrowanym za 860 złotych. Do tego wraz z przyjaciółmi wykupiliśmy też dodatkowy bagaż, w jedną stronę, na całą naszą czwórkę, w którym zabraliśmy ze sobą jedzenie. Łącznie więc za przelot z walizkami zapłaciliśmy 905 złotych od osoby. 


2. TRANSPORT

Od samego początku wiedzieliśmy, że po to aby dotrzeć we wszystkie zaplanowane przez nas miejsca musimy wypożyczyć auto. Długo zastanawialiśmy się jaki samochód wybrać, aż w końcu zapadła decyzja, że będziemy i tak w nim spać więc potrzebujemy czegoś większego. Noclegi w islandzkich hotelach są bardzo drogie, dlatego większość wybiera spanie na campingach, namioty lub campery. My zdecydowaliśmy się na rozwiązanie pośrednie. Zarezerwowaliśmy Volkswagena Californię 4x4 z rozkładanym dachem i kanapą. Auto wypożyczyliśmy przez stronę www.goiceland.com Na jego wyposażeniu była kuchenka gazowa, a dodatkowo jeśli chodzi o prąd to mieliśmy również ze sobą przetwornicę. Za wynajem auta na 10 dni zapłaciliśmy około 9600 złotych, co w przeliczeniu na osobę daje 2400 złotych. Do tego wykupiliśmy również pełne ubezpieczenie. Polecamy to każdemu, bo obejmuje ono np. zalanie samochodu, szkody wyrządzone przez wiatr czy kamienie. Ubezpieczenie kosztowało 947 złotych, czyli na osobę 237. Auto odebraliśmy na lotnisku w Keflaviku, na którym lądowaliśmy. 



3. NOCLEGI

Jak już wiecie zdecydowaliśmy się na spanie w samochodzie. Na Islandii jest wiele miejsc gdzie można się po prostu zatrzymać i przenocować. Chyba, że jest to teren prywatny lub parking przy atrakcji turystycznej. Wówczas jest to zabronione. Na wyspie coraz lepiej wygląda też sprawa z campingami. Jest ich dosyć dużo i z miejscem do noclegu nie ma najmniejszego problemu. My z takiej opcji skorzystaliśmy jednak tylko 3 razy:



4. JEDZENIE I CENY

Co tu dużo mówić - Islandia naprawdę nie jest tania. Dlatego, jak mogliście wcześniej przeczytać, zdecydowaliśmy się zabrać ze sobą jedną walizkę, w której mieliśmy jedzenie dla całej czwórki. Na zakupy wybraliśmy się jeszcze w Polsce i zapłaciliśmy za nie 600 złotych,  czyli 150 od osoby. Mieliśmy więc na przykład różne przekąski, makarony, pesto, płatki śniadaniowe czy żółty ser. Natomiast na Islandii najlepiej jest kupować potrzebne artykuły w marketach sieci Bonus. Zakupy robią w nich nawet sami mieszkańcy. Powód jest prosty - Bonus jest najzwyczajniej w świecie najtańszy na Islandii. Pamiętajcie też o jednym - nie musicie zabierać ze sobą wody. W wielu miejscach są kraniki, z których możecie nalać sobie wody do butelek. Jest to całkowicie darmowe, a woda jest idealna do picia. 


Mimo naprawdę wysokich cen kilka razy zdecydowaliśmy się zajrzeć do miejscowych restauracji. Były to jednak pojedyncze wizyty. Przykładowe ceny: zupa - 60 złotych, główne danie z ryby - 130 złotych i więcej. 



Teraz za to dobra informacja. Praktycznie wszystkie atrakcje turystyczne na Islandii są darmowe. To samo tyczy się parkingów. Wystarczy więc tylko podjechać np. pod wodospad i udać się na trekking. Przez cały wyjazd tylko raz musieliśmy zapłacić za wstęp. Wejście na krater Kerid kosztuje około 15 złotych od osoby. 




5. STACJE BENZYNOWE

Jeżdżąc po Islandii trzeba mieć w głowie pewną zasadę. Zawsze warto mieć przynajmniej pół baku benzyny. W południowej części wyspy co prawda nie ma większego problemu ze znalezieniem stacji, za to wybierając się na północ możemy przejechać kilkaset kilometrów i nie znaleźć żadnej. Zdarza się również, że na stacjach benzynowych nie ma kompletnie nikogo - stoi jeden dystrybutor i tyle. Wówczas albo zapłacimy kartą kredytową, albo specjalną kartą, którą wcześniej możemy kupić na większej stacji. My przez całą wyprawę przejechaliśmy 2900 kilometrów. Nasz wypożyczony Volkswagen California spalał mniej więcej 9 litrów, więc ogółem za paliwo zapłaciliśmy około 430 złotych od osoby. 

Jeśli chodzi o wskazówki dotyczące wyjazdu to chyba przekazaliśmy Wam najistotniejsze z nich. Natomiast już w kolejnym wpisie poznacie nasze TOP całej Islandii. 

Komentarze

  1. Islandia to zdecydowanie moje klimaty! Choć tam jeszcze nie byłam, to jestem pewna, że kiedyś na pewno się tam pojawię :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cudowne miejsce! :) Koniecznie musisz kiedyś zobaczyć te piękne krajobrazy! :)

      Usuń
  2. Super post! :) Właśnie szukam info o tym kierunku, super, że podajecie ceny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina, dziękujemy! :) Jeśli post choć odrobinę się przydał to się bardzo cieszymy! :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

POZNAŃ ZA PÓŁ CENY

TOP 6 WODOSPADÓW ISLANDII

5 POWODÓW, DLA KTÓRYCH ZAŁOŻYLIŚMY BLOGA

TOP 25 PODRÓŻNICZYCH MARZEŃ, KTÓRE CHCEMY SPEŁNIĆ W ŻYCIU

PROSTE PORADY JAK SPAKOWAĆ SIĘ W BAGAŻ PODRĘCZNY

TOP 5 MIEJSC DO ODWIEDZENIA W SALZKAMMERGUT

KORONA GÓR POLSKI

TOP 5 RZECZY, KTÓRE MUSISZ ZROBIĆ W SALZBURGU

TOP 3 ATRAKCJE PRESZOWSKIEGO KRAJU