MATERA - SPACER PO MIEŚCIE

Fascynująca, nieprawdopodobna, niepowtarzalna, hipnotyzująca. Takie epitety można by mnożyć opisując to miejsce. Jeszcze jeden nam uciekł - najstarsza, bowiem wedle niektórych naukowców to jedno z najstarszych miast świata. Oto Matera - klejnot południowych Włoch, magnes ściągający tłumy z najdalszych zakątków globu. Tutaj kręcono "Pasję" Mela Gibsona, tutaj też James Bond niejednokrotnie wdawał się w pościg. Wreszcie tutaj doświadczamy tak wstrząsającej historii miasta, że aż trudno uwierzyć, iż miała ona miejsce ledwie kilkadziesiąt lat temu. Gotowi na wspólne zwiedzanie? Przed Wami Jej Wysokość Matera. Zapraszamy :)


Na początek słów kilka o historii Matery i to naprawdę w telegraficznym skrócie, bowiem jej dzieje sięgają nawet okresu paleolitu! Naukowcy doszukali się śladów osadnictwa w tym miejscu nawet 15 - 20 tysięcy lat p.n.e. Rozkwit miasta nastąpił za czasów Wielkiej Grecji, z kolei wraz z przybyciem tu Benedyktynów zaczęto w grotach tworzyć pierwsze kościoły i klasztory. Obecnie jest ich w Materze około 150! Najbardziej tragiczna jest jednak najnowsza historia. Po II wojnie światowej Włochy przeżywały istny renesans, rozwijając się praktycznie w każdej dziedzinie życia. To jednak nie dotyczyło południa, a w szczególności regionu Bazylikata, gdzie leży Matera. Pod koniec lat 40. XX wieku ludzie nadal żyli tam w wydrążonych w skałach jaskiniach. Grotę dzielili wspólnie ze zwierzętami, nie było tu prądu i bieżącej wody. Nie było toalet, a co za tym idzie nieczystości spłukiwano nagromadzoną deszczówką. Dodatkowo szerzyła się malaria. Co wręcz nieprawdopodobne - w takich warunkach żyło około 15 000 ludzi. Wreszcie problem dostrzeżono w Rzymie i ostatecznie przymusowo przesiedlono mieszkańców Matery do budynków powstających w nowej części miasta. Przez kolejnych 30 lat domy w najstarszej dzielnicy, czyli w Sassi, stały opustoszałe. W 1987 roku postanowiono poddać je konserwacji i restauracji, zaadoptować na potrzeby turystyki, a sześć lat później - w 1993 roku Sassi wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, co rozpoczęło to nowy etap w historii Matery. 






Zwiedzanie miasta najlepiej rozpocząć od Piazza Vittorio Veneto, ponieważ znajduje się on na pograniczu Sassi wydrążonego w skałach z Materą XIX-wieczną. Co ciekawe, pod placem znajduje się Palombaro Lungo - czyli olbrzymi zbiornik wody, przez wieki zaopatrujący Materę w ten najcenniejszy z surowców. Przy placu tym znajduje się także spektakularny punkt widokowy - Belvedere Luigi Guerricchio. Widok z niego jest tym bardziej niezwykły, gdyż to jakby pierwsze spotkanie z prawdziwą Materą i nie każdy jest chyba świadomy takiego pejzażu, jaki się stąd roztacza. Jak na dłoni widać tu plątaninę uliczek i schodów, typowe dla Sassi budynki oraz majaczącą w oddali katedrę, będącą jakby swoistym drogowskazem. 
  


Kiedy już nacieszycie oczy tym nieprawdopodobnym widokiem, czas zanurzyć się w serce Matery. Nie ma lepszego pomysłu na zwiedzanie Sasso Barisano niż zagłębienie się w jego uliczki, bez mapy, nawigacji i bez przewodników. Co więcej, mapa i tak na zbyt wiele się nie przyda, gdyż warto iść po prostu tam, gdzie nogi Was poniosą. I gwarantujemy, że wyobraźnia będzie pracować na najwyższych obrotach, gdyż to co zobaczycie żywcem przeniesie Was w dawne czasy. Tego nie da się opisać, to trzeba ujrzeć na własne oczy. I dodatkowo trzeba zrozumieć fakt, iż to, co jeszcze do niedawna było symbolem zacofania i wstydu, dziś jest wielkim powodem do dumy i jednym z najważniejszych punktów na turystycznej mapie Włoch.
 







Kościoły to jest to, czym Matera zdecydowanie stoi. Według różnych szacunków jest ich tu około 150! A wśród nich te niezwykłe, wykute w skale. Prawdziwymi perełkami są trzy fantastyczne świątynie: Santa Maria de Idris, Santa Lucia alle Malve i San Pietro Barisano. Wstęp: bilety można kupować pojedynczo do każdego kościoła (4,50 €) lub w pakietach - 2 kościoły 8€, 3 kościoły 10 €. 




Skoro mowa o kościołach, to wypada choć kilka słów wspomnieć o tutejszej katedrze. Cattedrale della Madonna della Bruna e di Sant' Eustachio powstała w XIII stuleciu, na polecenie Fryderyka II Szwabskiego. Wcześniej w tym miejscu stał paleochrześcijański kościół, a później normański zamek. Z zewnątrz uwagę przyciąga szesnastoramienna rozeta, zaś obok wznosi się 52-metrowa dzwonnica, która z jednej strony domyka panoramę tej części miasta, a z drugiej jest doskonałym punktem odniesienia przy zwiedzaniu. Wstęp: 3,50 €. Piazza Duomo, a więc plac katedralny przed świątynią, jest jednocześnie kolejnym świetnym punktem widokowym, skąd rozpościera się fantastyczna panorama Matery. A jeśli jeszcze uda Wam się trafić na ulicznego grajka, przygrywającego akurat romantyczne melodie, to odczucia tego miejsca jeszcze mocniej zostaną spotęgowane. 
 


Zdecydowanie najlepszym sposobem na zrozumienie, w jakich warunkach żyli ludzie w Sasso Caveoso jeszcze w XX wieku, jest wizyta w jednym z wykutych w skałach domów, który został udostępniony dla turystów. My odwiedziliśmy Antica Casa Grotta Senza Nidd. To dobrze zachowana grota, która pokazuje codzienność dawnych mieszkańców. Jedna wspólna przestrzeń do spania, gotowania i pracy. Wydzielone miejsce dla zwierząt. Proste meble, prowizoryczna toaleta, bez bieżącej wody, bez kanalizacji, bez prądu... Wstęp: 5 €.
  


Jeśli gdzieś po drodze możemy zatrzymać się na chwilę na punkcie widokowym, to robimy to praktycznie zawsze. Dlatego polecamy kolejny z nich. To punkt widokowy, który znajduje się na wzniesieniu przy klasztorze Saint Agostino - a znajdziecie go pod nazwą Belvedere Emilio Colombo. Jest tu zdecydowanie spokojniej niż przy innych, bardziej popularnych tarasach, a widok, kto wie, czy nie jest nawet najlepszym, jaki znajdziecie w całej Materze! 





I na koniec jeszcze jedno, ale może i najważniejsze. Jeśli tylko macie takową możliwość, zostańcie w Materze na noc lub, tak jak my, do późnego wieczora. Po to, by zobaczyć Materę po zmroku. Dopiero wówczas zaczyna rozgrywać się największa magia!!!
 



Jeśli ktoś kiedykolwiek stworzyłby listę miejsc, które trzeba odwiedzić w swoim życiu, to niewątpliwie Matera musiałaby się na niej znaleźć. Po pierwsze - żadne zdjęcie nie odda niezwykłości tego miasta. Po drugie - z szacunku do jego historii, w szczególności tej najnowszej. A po trzecie - jeśli chcecie przenieść się w czasie, wystarczy po prostu tu przyjechać. Wehikuł czasu nie jest potrzebny. Wierzcie nam na słowo :) 

Do zobaczenia!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

EDYNBURG - CO ZOBACZYĆ - TOP 15

SOFIA - TOP 15 - CO ZOBACZYĆ

BENALMÁDENA I MIJAS - BIAŁE MIASTECZKA ANDALUZJI

SARDYNIA - CO ZOBACZYĆ - TOP 10 ATRAKCJI NA POŁUDNIU WYSPY

BRUGIA - CO ZOBACZYĆ - TOP 10

ŚLADAMI HARREGO POTTERA PO EDYNBURGU

JEZIORO COMO - VARENNA, BELLAGIO, LECCO

Z DUBLINA NA KLIFY - PÓŁWYSEP HOWTH

MALAGA - TOP 10 - CO ZOBACZYĆ

WIELKOPOLSKIE WĘDRÓWKI: TOP 10 ZAMKÓW I PAŁACÓW WIELKOPOLSKI