BARI - SPACER PO MIEŚCIE
Dla tych, którzy lubują się w eleganckich kreacjach Mediolanu, Florencji czy Rzymu, miasto to będzie pewnie rozczarowaniem. Z kolei Ci, którzy lubią południowy rozgardiasz rodem z Neapolu bądź Palermo, odnajdą się tu bez najmniejszych kłopotów. Witajcie w Bari, stolicy i największym mieście Apulii. Zobaczycie tu na własne oczy jak robi się słynny makaron orecchiette - i to na ulicy, zgubicie się w gąszczu i plątaninie naprawdę wąskich uliczek oraz zaułków, a także kto wie, może uda Wam się obejrzeć spektakl w czwartym pod względem wielkości teatrze w całych Włoszech. Zapraszamy na wspólny spacer :)
Na początek, tradycyjnie przy okazji tego typu postów, słów kilka o historii. Bari, jako miasto portowe, od zawsze postrzegane było jako ważny punkt w kontaktach wschodu z zachodem. Dość powiedzieć, że tutejszy port założono już w III wieku p.n.e.! I co ważne, to właśnie z Bari wyruszały słynne wyprawy krzyżowe do Ziemi Świętej na przełomie XI i XII stulecia. Jak większość tego typu ośrodków, również i Bari na przestrzeni dziejów przeżywało swoje wzloty i upadki. Ostatecznie jego tkanka miejska uformowała się w XIX wieku za sprawą Joachima Murata, od którego nazwiska nosi nazwę najnowsza część Bari.
Zwiedzanie Bari najlepiej jest rozpocząć na Piazza Mercantile i Piazza del Ferrarese, które w zasadzie łączą się w jedną całość. To swoista brama do starego miasta, a więc Bari Vecchia. To miejsca, gdzie lubią spacerować mieszkańcy, spotykać się i celebrować posiłki czy popołudniowe aperitivo. Od początków istnienia było to centrum działalności handlowej i administracyjnej. Znajduje się tu Palazzo del Sedile, a więc Pałac Rady oraz Kolumna Wstydu (Colonna Infame), do której w średniowieczu przywiązywano oskarżonych o przeróżne występki.
Teraz czas zagłębić się w Bari Vecchia. To plątanina wąskich uliczek, poprzeplatanych gdzieniegdzie kawiarenkami, restauracjami czy sklepikami. Tu po prostu warto sobie pochodzić, "pogubić się" bez planu i przyjemnie spędzić czas obserwując otoczenie i zachowania mieszkańców. Aaaa nie zdziwcie się jak co jakiś czas poczujecie zapach świeżego prania. Zwisa ono praktycznie z co drugiego budynku.
Prędzej czy później snując się po Bari traficie przed bramy największego zabytku, jaki posiada to miasto. Jest nim Bazylika św. Mikołaja. Powstanie okazałej świątyni jest związane z odzyskaniem relikwii świętego z pierwotnego sanktuarium w Myrze, na terenie Turcji. Relikwie zostały przewiezione do Bari 9 maja 1087 roku i to właśnie wówczas zapadła decyzja o budowie kościoła. Jest on z tych, które z zewnątrz nie przykuwają zbytnio uwagi, prawdziwe piękno kryje się w środku. We wnętrzu w oczy rzucają się choćby łuki przytrzymujące ściany nawy, zdobienia sufitowe, baldachim nad głównym ołtarzem czy ambona. Co ciekawe, za ołtarzem głównym wzniesiono mauzoleum Bony Sforzy - królowej Polski i księżnej Bari. Relikwie świętego Mikołaja przechowywane są natomiast w romańskiej krypcie.
Skoro napisaliśmy o bazylice, to i słów kilka wypada poświęcić drugiej imponującej świątyni w Bari, jaką jest Katedra św. Sabina. Jest ona poświęcona pierwszemu patronowi miasta, a jego relikwie znajdują się w ołtarzu głównym. Do jej murów przylega najwyższa w mieście wieża, kościelna dzwonnica mierząca 69 metrów. I jeszcze jedna ciekawostka - otóż mozaika w głównej nawie świątyni pokrywa się dokładnie z rozetą na jej fasadzie. Każdego roku, 21 czerwca o godzinie 17:10, światło słoneczne wpadające do katedry przez rozetę idealnie dopasowuje się do kształtu mozaiki.
Bari ma swoje piękne świątynie, ale ma też i swój imponujący zamek. Prezentujący się fenomenalnie w szczególności po zmroku Castello Normanno-Svevo to dzieło XII-wieczne, choć na przestrzeni lat kilkukrotnie był przebudowywany, niszczony i ponownie odbudowywany. Z polskiego punktu widzenia interesujący jest fakt, iż twierdza była w rękach rodziny Sforzów. Tutaj swoje dzieciństwo spędzała Bona, tutaj też przeżyła kilka ostatnich lat swojego życia. Oprócz królewskiej rezydencji zamek pełnił różne funkcje, jak choćby został przekształcony w więzienie i koszary. Obecnie mieści się w nim między innymi muzeum ceramiki.
Tuż obok zamku, w samym sercu starego miasta, znajduje się ulica przemianowana na Strada delle Orecchiette, chociaż jej oficjalna nazwa to Strada Arco Basso. To niekwestionowana atrakcja Bari. Można odpuścić kościoły, można nie wchodzić do zamku, ale tutaj po prostu przyjść trzeba!!! Doświadczyć można tu bowiem produkcji makaronu orecchiette na własnych oczach, wprost na ulicy. Wyrabiają je "na żywo" mieszkanki Bari. Świeża pasta pozostawiana jest do wyschnięcia na drewnianych ladach, a następnie trafia do woreczków. Taki woreczek będzie najlepszą pamiątką z Bari! A sama wizyta na tejże ulicy zapada w pamięć. Wprawne ręce, nożyk i charakterystyczne ruchy... wydaje się to banalnie proste, ale z pewnością takie nie jest. I wiecie co, na tej uliczce chyba czas się zatrzymał. Te Panie wyrabiają makaron dokładnie tak, jak zapewne z 50 lat temu i pewnie za kolejnych 50 też nic się nie zmieni.
Był makaron, to musi być i pizza. A ta wyśmienicie smakuje w takim otoczeniu jak na Largo Albicocca i znajdująca się tam Pizzeria Di Cosimo. Według wielu opinii, jakie udało nam się przeczytać, może się ona poszczycić mianem najlepszej w całym Bari! Co ciekawe, jest sprzedawana tylko na wynos. Przed lokalem znajduje się kilka stolików, ale wiele osób siada sobie po prostu na murku na placu i tam "wcina" ze smakiem. My swoją zabraliśmy do domu. Pycha, to mało powiedziane.
I na koniec jeszcze jedna, ciekawa atrakcja, położona już nie na starówce, a poza jej murami. To Teatro Petruzzelli - czwarty największy teatr całej Italii i przez długi czas największy prywatny teatr na Starym Kontynencie. Jego inauguracja miała miejsce w 1903 roku. Na tutejszej scenie występowało wiele sław, ale wystarczy wymienić jedynie trzy nazwiska Pavarotti, Domingo i Carreras. W nocy z 26 na 27 października 1991 roku budynek został celowo podpalony. Jego odbudowała trwała kilkanaście lat, bowiem teatr wznowił działalność dopiero w 2009 roku.
MAPA ATRAKCJI:
Jeśli przylatujecie do Apulii na krótko, Bari wydaje się być naprawdę dobrą bazą wypadową. Po pierwsze, samo Bari jest ciekawe i interesujące, a po drugie tutaj znajduje się dworzec kolejowy, a jak wiadomo Włochy pociągami stoją. Jeśli nie macie wynajętego auta, to poruszajcie się kolejami - dotrzecie w naprawdę urocze zakątki Apulii ;)
Do zobaczenia!
G.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
%20(6).jpg)

.jpg)
.jpg)
%20(2).jpg)
.jpg)
%20(6).jpg)
.jpg)
.jpg)
%20(1).jpg)
%20(2).jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz