WIELKOPOLSKIE WĘDRÓWKI: PARK KRAJOBRAZOWY IM. GEN. DEZYDEREGO CHŁAPOWSKIEGO

Zacznijmy dzisiaj pytaniem: z czym kojarzyć się może Park Krajobrazowy? Wśród odpowiedzi pojawią się na pewno drzewa, lasy, jeziora, możliwe też, że ktoś odpowie góry czy punkty widokowe. Każda z nich będzie prawidłowa, ale co ciekawe to nie te odpowiedzi są głównym wyznacznikiem opisywanego przez nas dzisiaj Parku. Z pewnością są nimi natomiast pałace! Nie ma co ukrywać, Park Krajobrazowy im. gen. Dezyderego Chłapowskiego zdecydowanie różni się od pozostałych, które już udało nam się zobaczyć. Ciągle pomijaliśmy go w naszych planach, aż wreszcie przyszła kolej by do niego zawitać. Jesteście gotowi na wspólną wycieczkę? Jeśli tak, to zapraszamy :) 

Na początek, już dość tradycyjnie, kilka informacji praktycznych. Park Krajobrazowy im. gen. Dezyderego Chłapowskiego położony jest pomiędzy Kościanem i Śremem, mniej więcej 30 - 40 minut jazdy samochodem od Poznania. Jego powierzchnia liczy nieco ponad 173 km², co czyni go jednym z większych w Wielkopolsce (5 miejsce). Został utworzony w 1992 roku, by chronić unikatowy na skalę ogólnopolską krajobraz rolniczy. 



To właśnie rolniczy krajobraz sprawia, że Park Krajobrazowy im. gen. Dezyderego Chłapowskiego znacznie różni się od tego, co widzieliśmy wcześniej. Jego powierzchnię w zaledwie 15% stanowią lasy. Próżno szukać tutaj także rzek czy jezior. Jedynymi w zasadzie akwenami (jeśli można tak w ogóle powiedzieć) są niewielki Rów Wyskoć oraz Jezioro Zbęchy, na którym mieściła się w przeszłości wczesnośredniowieczna osada. Mnóstwo jest natomiast niedużych wioseczek i wsi, które niegdyś były bogatszymi majątkami, a obecnie tworzą liczne gospodarstwa rolne. Ten unikatowy w skali całej Polski krajobraz utworzony został w XIX wieku przez ówczesnego właściciela tych ziem, a zarazem patrona Parku - generała Dezyderego Chłapowskiego

Jak już wspomnieliśmy Park jest dosyć rozległy, a więc spokojnie można zwiedzać go dojeżdżając w interesujące nas miejsca. Można też skorzystać z dosyć rozbudowanej siatki szlaków oraz ścieżek. Do wyboru jest choćby aż 10 tras rowerowych, 4 piesze, jak również 2 konne (Wielkopolska Podkowa i Trakt Chłapowskiego). Warto wspomnieć też o fragmencie Wielkopolskiego Szlaku Świętego Jakuba, który akurat tędy przebiega. Tradycyjnie wspominamy o ścieżkach dydaktycznych, które z jednej strony pozwalają przemieścić się z punktu A do punktu B, a z drugiej są kopalnią wiedzy na temat odwiedzanego terenu. Wyznaczone zostały trzy:

  • Ścieżka ekologiczno-dydaktyczna  (12 kilometrów długości) Rogaczewo Małe - Turew
  • Ścieżka edukacyjna w parku pałacowym w Turwi (1 kilometr długości)
  • "Drzewa o historii, ptaki o współczesności" (28,5 kilometra długości) początek i meta w Racocie
W przypadku Parku Krajobrazowego im. gen. Dezyderego Chłapowskiego warto również wspomnieć o jednym z wielkopolskich questów. Dotyczy on konkretnie Kopaszewa. Ulotkę z tekstem gry terenowej możecie pobrać tutaj


Jeśli nadal zastanawiacie się co tutaj zobaczyć oraz jakie miejsca koniecznie wypada odwiedzić składając wizytę generałowi Chłapowskiemu na jego włościach, służymy pomocą. Poniżej kilka propozycji.


1. PAŁAC W TURWI

Odwiedzając to miejsce poczuliśmy się jakbyśmy nagle wyjechali z Polski. Pierwsze skojarzenie - Wyspy Brytyjskie. Ten pałac ewidentnie "pachnie" Szkocją lub Walią. Przynajmniej dla nas. Jego budowę rozpoczęto w XVIII wieku jeszcze w stylu barokowym, ale w latach 20-tych i 30-tych XIX stulecia przeprowadzono modernizację i zmianę na neogotyk. I tak jest po dziś dzień. Majątek od samego początku był w rękach rodziny Chłapowskich. To tutaj Dezydery Chłapowski kształcił młodych rolników, a także miał w planach założenie Akademii Rolniczej. 





Pałac jest obecnie siedzibą Stacji Badawczej Instytutu Środowiska Rolniczego i Leśnego Polskiej Akademii Nauk, dlatego też nie udało nam się zwiedzić jego wnętrza. Udało nam się natomiast zajrzeć do przypałacowej kaplicy pw. NMP Niepokalanie Poczętej. Wzniesiono ją w latach 1845-1846 według założeń Zofii Chłapowskiej. I tu ciekawostka - wewnątrz zachowało się oryginalne wyposażenie z XIX wieku, a mianowicie między innymi zabytkowy ołtarz czy stacje Drogi Krzyżowej.
 

Koniecznie spędźcie też kilka chwil w przypałacowym ogrodzie urządzonym w stylu angielskim. To właśnie ten styl sprawia, że na pierwszy rzut oka wydaje się, iż panuje tu nieład i nieporządek, ale to mylne wrażenie - wszystko jest dokładnie na tym miejscu, gdzie być powinno. Powierzchnia parku to aż 22 ha, a co ciekawe rośnie tu około 2200 drzew. Tym najbardziej okazałym jest Dąb Dezydery, którego obwód liczy sobie 780 cm. Może nie jest to Rogalin, ale i tak warto tu zajrzeć :)




2. KOPASZEWSKA DROGA KRZYŻOWA

W dzisiejszym poście wielokrotnie użyliśmy słowa unikat i użyć musimy go ponownie. Bo inaczej nie da się określić Drogi Krzyżowej jaka została stworzona na trasie z Kopaszewa do Rąbinia. Ufundował ją Jan Koźmian po samobójstwie swojej żony - Zofii Chłapowskiej. Jej ścieżka wiedzie od kaplicy w Kopaszewie, przez Kopaszewko, Rogaczewo Wielkie do kościoła w Rąbiniu i wraca tym samym szlakiem. Droga Krzyżowa uzyskała oficjalną zgodę od papieża Piusa IX w styczniu 1854 roku, a w październiku 1855 została poświęcona i uroczyście otwarta. Liczy sobie 16 kilometrów i wiedzie w głównej mierze przez pola i łąki. Na jej trasie ustawiono murowane kapliczki z wykonanymi w Paryżu płaskorzeźbami, przedstawiającymi sceny z męki Chrystusa. Warto dodać, że co roku Kopaszewska Droga Krzyżowa przyciąga setki, jeśli nie tysiące pątników.




3. KOPASZEWO

Kopaszewo to malutka, ale niezwykle malownicza wieś, która z pewnością zasługuje na to by zatrzymać się w niej choćby na chwilę. Przez lata przechodziła z rąk do rąk, najpierw będąc własnością Górków, następnie Zakrzewskich, Skórzewskich i wreszcie Chłapowskich. Chlubą jest oczywiście pałac zbudowany w latach 1800-1801. Pod koniec XIX wieku spalony i odbudowany, a następnie przebudowany w stylu klasycystycznym w latach 20-tych XX stulecia. Okala go 12 ha park, urządzony przez architekta Augusta Denizota. To właśnie tutaj swoje życie zakończyła Zofia Chłapowska. Zresztą zobaczcie sami jak malowniczo przedstawia się to miejsce.
 


Nie sposób w tym miejscu pominąć też wątku pobytu Adama Mickiewicza w Kopaszewie. Przebywał on tutaj wielokrotnie w 1831 i 1832 roku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż Mickiewicz został obdarowany książką kucharską. Podarowała mu ją Honorata Skórzewska. Z wydanego w 1682 roku zbioru "Compendium ferculorum" zaczerpnięte zostały nazwy potraw, które następnie znalazły się na kartach "Pana Tadeusza".


4. ALEJA PLATANOWA W KOPASZEWIE

Choć w Parku podobnych alei jest kilka, jak na przykład w Racocie, Gaju czy w Starym Gołębinie, to właśnie ta w Kopaszewie robi największe wrażenie. To najdłuższa aleja platanowa w całej Europie!!! Liczy sobie kilometr długości i rośnie przy niej ponad 50 stuletnich drzew. Wcześniej było ich jeszcze więcej, bo około 80, ale część drzewostanu obumarła. Robi wrażenie, prawda? ;)



5. RĄBIŃ - GRÓB GEN. DEZYDEREGO CHŁAPOWSKIEGO

Nie jest to z pewnością atrakcja typu "must see", ale stwierdziliśmy, że warto. Groby rodziny Chłapowskich znajdują się na cmentarzu przy Kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła w Rąbiniu. Wśród nich, ten najważniejszy - choć wcale nie najbardziej okazały - generała Dezyderego Chłapowskiego (1788-1879). 



6. PAŁAC W RACOCIE

Uwaga, uwaga - oto Rezydencja Prezydentów Rzeczypospolitej! Mało kto wie, iż Racot pełnił aż tak zaszczytną funkcję. Swą rangę pałac uzyskał w 1921 roku, po Traktacie Wersalskim. Pałacowe wnętrza gościły choćby Stanisława Wojciechowskiego czy Ignacego Mościckiego. Co ciekawe, już zdecydowanie wcześniej Racot zapisał się na kartach polskiej historii. To właśnie tutaj, we wnętrzu, urządzona została jedna z pierwszych w kraju scen dworskich, na której swoje sztuki wystawiali między innymi Józef Wybicki i Wojciech Bogusławski. To całkiem spory dorobek jak na pałac wybudowany dopiero w XVIII stuleciu. Więcej o tym oraz innych pałacach i zamkach Wielkopolski przeczytacie w osobnym poście - tutaj.




7. MUZEUM GORZELNICTWA W TURWI

Mimo iż ma ponad 100 lat, to wciąż działa i to nieprzerwanie! Gorzelnia w Turwi jest unikatem nie tylko w skali Polski, ale i całej Europy. Funkcjonowała nawet w czasie II wojny światowej. Dosłownie u jej wrót powstało niewielkich rozmiarów muzeum prezentujące elementy wyposażenia gorzelni z różnych stron kraju. Zobaczycie tu chociażby kocioł parowy z 1905 roku czy parową maszynę z 1906. 


Najważniejsze informacje oraz mapę Parku Krajobrazowego im. gen. Dezyderego Chłapowskiego znajdziecie tutaj.

Być może będziemy się powtarzać, ale aż sami zaskakujemy się co chwila obserwując jak wiele do zaoferowania ma nasze województwo. "Cudze chwalicie, swego nie znacie" - to przysłowie nabrało nieco innego znaczenia od kiedy zaczęliśmy bliżej eksplorować Wielkopolskę. I tak, przyznajemy się bez bicia, o istnieniu wielu miejsc nie mieliśmy pojęcia! Ba, o wielu nadal nie wiemy, ale sukcesywnie postaramy się je odkrywać i pokazywać szerszej publiczności :)

Do zobaczenia! 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

KORONA GÓR POLSKI

KORFU - POŁUDNIE WYSPY

WIELKOPOLSKIE WĘDRÓWKI: TOP 10 ZAMKÓW I PAŁACÓW WIELKOPOLSKI

KORONA GÓR POLSKI: KOWADŁO, RUDAWIEC, SKRZYCZNE, CZUPEL

WIELKOPOLSKIE WĘDRÓWKI: TUREK

WIELKOPOLSKIE WĘDRÓWKI: LĄD - PRZEZ LAWENDĘ DO OPACTWA

ISLANDIA - INFORMACJE PRAKTYCZNE

WIELKOPOLSKIE WĘDRÓWKI: PARK KRAJOBRAZOWY PUSZCZA ZIELONKA

TOP 3 RZECZY, KTÓRE WARTO ZROBIĆ W CARDIFF