SPACEREM PO KUTAISI

Jeśli przylecicie do Gruzji tanimi liniami lotniczymi swoją podróż rozpoczniecie w Kutaisi - stolicy regionu Imeretia. Macie plan by od razu jechać nad morze lub do stolicy? Zmodyfikujcie go trochę. Zostańcie w Kutaisi choćby jeden dzień. To jedno z najstarszych miast na świecie. Może nie posiada wielu spektakularnych zabytków, ale czasu tu spędzonego na pewno nie będziecie żałować. Zapraszamy na spacer. 



Naszą wędrówkę rozpoczniemy przed wejściem do budynku Informacji Turystycznej (Rustaveli Street 8). Tutaj proponujemy Wam zaopatrzyć się w mapę miasta i już możemy ruszać w drogę. Na początek podejdźmy pod Czerwony Most i spójrzmy na rzekę Rioni. To jedna z największych rzek na Kaukazie i jednocześnie najważniejsza w całym regionie. Może Wam nieco przypominać błotnistą breję, ale to nie jest brud, a jedynie efekt zmywania skał wapiennych. 


Na drugą stronę rzeki jeszcze potem pójdziemy, a teraz wróćmy z powrotem w kierunku centrum. Kiedy idąc ulicą Zakharia Paliashvili zobaczycie na jednym z budynków imponującą płaskorzeźbę, to znak, że zbliżamy się do miejskiego bazaru. Dostaniecie tu dosłownie wszystko. Od warzyw i owoców, przez sery czy mięso aż do produktów codziennego użytku oraz odzieży. 




Wychodząc z bazaru i idąc dalej prosto ulicą Zakharia Paliashvili wzdłuż miejskiego parku dojdziemy do placu David Aghmeshenebeli. To centralne miejsce w Kutaisi, na środku którego ustawiona została fontanna ze złoconymi figurami przedstawiającymi zwierzęta. Mają one nawiązywać do Kolchidy, czyli pradawnej krainy nad Morzem Czarnym, leżącej na terytorium obecnej Gruzji. Warto wspomnieć, że fontanna wieczorami jest podświetlona. Dookoła placu znajduje się kilka ciekawych obiektów. Wśród nich Ratusz, Teatr oraz dwa muzea: Muzeum Historyczne i Muzeum Sportu. 


Teraz czas na wycieczkę na drugą stronę rzeki Rioni. Ruszamy ulicą Tsminda Nino i dochodzimy do Mostu Łańcuchowego. Skręcamy w prawo i ulicą Bagrati zaczynamy się wspinać ostro do góry. Po kilkunastu minutach spaceru dochodzimy do najważniejszego zabytku miasta - Katedry Bagrati (Zaśnięcia Bogurodzicy). Świątynia powstała na początku XI wieku, za panowania króla Bagrata III. Przez setki lat budynek leżał w gruzach po najeździe wojsk osmańskich pod koniec XVII wieku. Teraz ciekawostka. W 1952 roku Katedrę postanowiono odbudować. Prace restauratorskie trwały jednak przy ostrym sprzeciwie UNESCO. Obiekt został ostatecznie odbudowany w 2012 roku, co spowodowało jego wykreślenie z Listy Światowego Dziedzictwa. Wstęp do Katedry jest bezpłatny, a po zwiedzeniu wnętrza warto rozejrzeć się dookoła i podziwiać panoramę miasta, która rozciąga się sprzed obiektu. 


Macie jeszcze trochę sił? To wróćmy na chwilę do centrum. Z placu David Aghmeshenebeli ruszamy ulicą Newport i dalej idziemy przez dzielnicę żydowską. Miniemy synagogę i skręcimy w ulicę Borisa Gaponova, która za moment zmieni się w Mtsvanekvavila. Doprowadzi nas ona do uroczego kościółka Mtsvane Kvavila na wzgórzu. Nas zachwycił również przykościelny cmentarz z bardzo charakterystycznymi dla Gruzji malunkami na nagrobkach. Do miasta możecie wrócić tą samą trasą lub wybrać się na wycieczkę przez tamę na rzece Rioni. Na drugim brzegu w tym miejscu rozciąga się dosyć rozległy ogród botaniczny - wstęp 1 GEL od osoby. 



Mało Wam widoków miasta z góry? Możecie wybrać się na jeszcze jeden punkt. Wystarczy wrócić pod budynek Informacji Turystycznej. Na jego tyłach, tuż obok Cafe Argo znajduje się dolna stacja kolejki linowej. Stąd można dostać się na drugi brzeg rzeki, do parku rozrywki, skąd roztacza się piękna panorama miasta. 


Macie ochotę coś zjeść i napić się wina? Proszę bardzo. Będąc w centrum podejdźcie na ulicę Sagaradze. Tam znajduje się bardzo przyjemna piwniczka Satsnakheli. Spróbujecie tam gigantycznej wręcz ilości win, a do tego skosztujecie wybornych serów. Idziemy dalej. Przechodząc przed Biały Most dotrzemy na ulicę Galaktion Tabidze. To tutaj - na rogu mieści się słynna w całym mieście restauracja El Depo. Z czego jest znana? Z prawdopodobnie jednych z najlepszych w mieście chinkali, czyli gruzińskich pierożków z bulionem i mięsem w środku. 


Jeśli macie jeszcze trochę sił w nogach możecie wybrać się na nieco dłuższą przechadzkę do Parlamentu. W tym celu musicie wyjść z miasta ulicą Rustaveli, a następnie odbić w Kutaisi Khoni Samtredia. W końcu po prawej stronie ujrzycie budynek, którzy swoim wyglądem przypomina połowę piłeczki golfowej. To właśnie nowa siedziba Parlamentu Gruzji. Jego budowa miała tyle samo zwolenników, co przeciwników i przez niektórych była uważana za marnotrawstwo pieniędzy, bowiem rząd kraju wciąż pozostaje w Tbilisi. 


Samo Kutaisi spokojnie możecie zwiedzić w jeden dzień, a nawet jedno popołudnie. Warto jednak zatrzymać się tutaj na nieco dłużej, bo to doskonała baza wypadowa do dalszych wycieczek. Gdzie warto się wybrać? O tym przeczytacie już w kolejnym wpisie. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

POZNAŃ ZA PÓŁ CENY

TOP 6 WODOSPADÓW ISLANDII

5 POWODÓW, DLA KTÓRYCH ZAŁOŻYLIŚMY BLOGA

TOP 25 PODRÓŻNICZYCH MARZEŃ, KTÓRE CHCEMY SPEŁNIĆ W ŻYCIU

ISLANDIA - INFORMACJE PRAKTYCZNE

PROSTE PORADY JAK SPAKOWAĆ SIĘ W BAGAŻ PODRĘCZNY

TOP 5 MIEJSC DO ODWIEDZENIA W SALZKAMMERGUT

KORONA GÓR POLSKI

TOP 5 RZECZY, KTÓRE MUSISZ ZROBIĆ W SALZBURGU

TOP 3 ATRAKCJE PRESZOWSKIEGO KRAJU